Barcelona to miasto dwóch klubów, ale tylko jeden z nich zdobywa okładki gazet na całym świecie. Espanyol od dekad funkcjonuje w cieniu lokalnego giganta, walcząc o przetrwanie tam, gdzie sąsiad zbiera trofea. Ranking pozycji Espanyolu w La Liga, bilans meczów z Barceloną i historia klubu pokazują, jak wygląda życie w cieniu Camp Nou – i dlaczego to derby to coś więcej niż tylko mecz piłkarski.
Historia klubu – starszy, ale mniej sławny
Espanyol powstał 28 października 1900 roku z inicjatywy Ángela Rodrígueza Ruiza, studenta inżynierii na Uniwersytecie w Barcelonie. Co ciekawe, był to pierwszy klub w Hiszpanii założony wyłącznie przez hiszpańskich fanów futbolu, podczas gdy inne wczesne kluby miały powiązania z Wielką Brytanią lub Europą Środkową. Barcelona powstała rok wcześniej, w 1899, ale to właśnie Espanyol miał być odpowiedzią na rosnące wpływy zagraniczne w katalońskim futbolu.
Oba kluby były członkami-założycielami La Liga w 1929 roku i dzielą najstarszą rywalizację w hiszpańskim futbolu. W pierwszych dekadach XX wieku Espanyol nie był wcale tym słabszym – w latach 10. zdobył mistrzostwo Katalonii trzy razy: w sezonach 1911-12, 1914-15 i 1917-18. Klub miał w swoich szeregach legendę Ricardo Zamorę, jednego z najlepszych bramkarzy tamtej epoki.
Espanyol jest jednym z kilku hiszpańskich klubów piłkarskich, którym patronuje korona hiszpańska, co uprawnia do używania „Real” w nazwie i królewskiej korony w herbie. Prawo to przyznano Espanyolowi w 1912 roku przez Alfonsa XIII. To wyróżnienie miało jednak swoją cenę – w oczach wielu Katalończyków klub stał się symbolem centralistycznej Hiszpanii, podczas gdy Barcelona ucieleśniała katalońskie dążenia niepodległościowe.
Trofea i osiągnięcia – skromny dorobek jak na wiek klubu
Ranking osiągnięć Espanyolu w skali krajowej nie robi wrażenia. Espanyol zdobył Copa del Rey cztery razy, ostatnio w 2006 roku. To wszystko jeśli chodzi o krajowe trofea – klub nigdy nie wygrał La Liga, co czyni go klubem z największą liczbą występów w La Liga, który nigdy nie zdobył tytułu mistrzowskiego.
Espanyol był relegowany pięć razy na przestrzeni lat, ale zawsze udawało mu się wrócić do najwyższej klasy rozgrywkowej w następnym sezonie, ostatnio w sezonie 2020/21.
Na arenie międzynarodowej bilans wygląda nieco lepiej. Klub dotarł do finału Pucharu UEFA w 1988 i 2007 roku. Pierwszy finał w 1988 roku zakończył się porażką po rzutach karnych z Bayerem Leverkusen po remisie 3-3 w dwumeczu. Drugi finał w 2007 roku również przegrali – tym razem z Sevillą 3-1 w rzutach karnych po remisie 2-2. Co szczególnie bolesne, Espanyol pozostał jedynym zespołem w historii Pucharu UEFA, który przeszedł cały turniej niepokonany, a mimo to nie zdobył trofeum.
| Trofeum | Liczba zwycięstw | Ostatnie zwycięstwo |
|---|---|---|
| Copa del Rey | 4 | 2006 |
| Finał Pucharu UEFA | 0 (2 finały) | 2007 (porażka) |
| Mistrzostwo Segunda División | 2 | 2021 |
| Mistrzostwo La Liga | 0 | – |
Derbi Barceloní – najbardziej nierówne derby w Hiszpanii
Ranking pozycji Espanyolu w bezpośredniej rywalizacji z Barceloną to bolesna lektura dla fanów „Papużek”. Choć jest to najczęściej rozgrywane lokalne derby w historii La Liga, jest też najbardziej niezrównoważone, z przytłaczającą dominacją Barcelony.
Liczby mówią same za siebie. Według TransferMarkt, Barcelona i Espanyol zmierzyły się 189 razy we wszystkich rozgrywkach (La Liga, Copa del Rey, Supercopa de España i Puchar Miast Targowych). Barcelona wygrała 112 meczów, Espanyol 36, a 41 spotkań zakończyło się remisem. To daje Espanyolowi procent wygranych na poziomie 19%, najniższy bilans bezpośredni w krajowej historii klubu.
W samej La Liga sytuacja wygląda jeszcze gorzej. Barcelona zdominowała ligowe starcia, wygrywając 105 z 179 meczów, przegrywając tylko 34, a ich seria bez porażki w La Liga przeciwko Espanyolowi wynosi obecnie 29 meczów. Barcelona jest obecnie w najdłuższej serii bez porażki przeciwko lokalnym rywalom – niesamowite 26 derbów. W tym czasie Barcelona strzeliła 63 gole, a Espanyol tylko dziesięć.
Pozycje w tabeli La Liga – rzadko wyżej od sąsiada
Espanyol zdołał zakończyć sezon wyżej w tabeli niż Barcelona tylko trzy razy w ciągu prawie 70 lat. To statystyka, która najlepiej pokazuje przepaść między tymi klubami. Podczas gdy Barcelona regularnie walczy o tytuł mistrzowski i miejsca w Lidze Mistrzów, Espanyol przez większość swojej historii koncentrował się na utrzymaniu w La Liga.
Pozycja Espanyolu w rankingu La Liga wahała się dramatycznie. Klub doświadczył pięciu spadków do Segunda División, choć zawsze wracał po roku. Najbardziej bolesny był spadek 8 lipca 2020 roku, gdy Espanyol przegrał 0-1 z Barceloną i został zdegradowany do Segunda División po raz pierwszy od 1994 roku. Ironia losu – to właśnie porażka z lokalnym rywalem przypieczętowała los klubu.
14 maja 2023 roku Barcelona zdobyła mistrzostwo La Liga sezonu 2022-23 po pokonaniu Espanyolu na ich własnym stadionie.
To symboliczne podsumowanie relacji między tymi klubami – Barcelona świętuje największe sukcesy kosztem Espanyolu, który musi znosić upokorzenie na własnym boisku.
Momenty chwały – kiedy Espanyol górą
Mimo przytłaczającej dominacji Barcelony, Espanyol ma kilka momentów, które żyją w pamięci fanów. Espanyol ma pocieszenie w postaci największego zwycięstwa – 6-0 w 1951 roku. To rekord, którego Barcelona nigdy nie pobiła w derbach.
8 czerwca 2007 roku Espanyol zremisował 2-2 z Barceloną w przedostatniej kolejce sezonu, umożliwiając Realowi Madryt zdobycie tytułu La Liga 2006-07. Ten mecz jest pamiętany jako „Tamudazo”, od nazwiska Raúla Tamudo, zawodnika Espanyolu, który strzelił gola na remis. Dla fanów Espanyolu było to niemal jak zwycięstwo – pokrzyżowanie planów Barcelonie i pomoc w oddaniu tytułu Realowi.
Inny pamiętny moment to zwycięstwo 2-1 przeciwko Barcelonie w sezonie 2008-09, kiedy Espanyol stał się pierwszym zespołem, który pokonał Barcelonę na Camp Nou w ich sezonie, w którym zdobyli potrójną koronę. To było jak ukłucie igłą giganta – Barcelona i tak wygrała wszystko, ale Espanyol zapisał się w historii jako jedyny zespół, który pokonał ich w domu.
Ostatnie zwycięstwo ligowe – 2009 rok
Espanyol nie wygrał ligowego derby od czasu słynnego dubletu Ivána de la Peñi na Camp Nou w 2009 roku. To już ponad 15 lat bez wygranej w La Liga przeciwko Barcelonie. Ivan de la Peña strzelił dwa gole w słynnym zwycięstwie Espanyolu na Camp Nou, a gol Yayi Toure w 62. minucie okazał się tylko honorowy, gdy goście zdobyli trzy punkty przeciwko drużynie, która miała w składzie Xaviego, Messiego, Samuela Eto’o i Thierry’ego Henry’ego.
Espanyol przeniósł się na nowy stadion RCDE w 2009 roku, ale dopiero przy dziesiątym spotkaniu z Barceloną na nowej arenie zdołał wygrać mecz derbowy (trzy remisy, sześć porażek), wygrywając 1-0 w pierwszym meczu ćwierćfinału Copa del Rey 2017-18 w dniu 17 stycznia 2018 roku. Niestety dla Espanyolu, Barcelona odwróciła wynik 2-0 na Camp Nou w następnym tygodniu, przechodząc dalej.
Kontekst polityczny – więcej niż sport
Ranking Espanyolu w oczach kibiców nie zależy tylko od wyników sportowych. Derby barcelońskie ma głęboki wymiar polityczny i tożsamościowy. W pierwszej połowie XX wieku, podczas dyktatury Miguela Primo de Rivery (1923-1930), FC Barcelona była ucieleśnieniem uciśnionego katalońskiego sentymentu, w wyraźnym kontraście do RCD Espanyol, który był bardziej związany z władzą centralną.
FC Barcelona przyłączyła się do żądania Statutu Autonomii, a katalońska prasa wyjaśniała to mówiąc „FC Barcelona stała się klubem Katalonii”. Drugi zespół miasta, RCD Espanyol, odciął się od tego żądania. Ta różnica w podejściu do kwestii katalońskiej tożsamości definiuje relacje między klubami do dziś.
Mimo tych różnic ideologicznych, derby zawsze było bardziej istotne dla kibiców Espanyolu niż Barcelony ze względu na różnicę w celach. Dla Barcelony prawdziwym rywalem jest Real Madryt w El Clásico. Derby z Espanyolem to obowiązek, nie obsesja. Dla Espanyolu natomiast zwycięstwo nad Barceloną to najważniejsze wydarzenie sezonu.
Statystyki indywidualne – dominacja Messiego
Ranking strzelców w historii derby barcelońskiego jest równie jednostronny jak bilans meczów. Leo Messi prowadzi w tabeli najlepszych strzelców, zdobywając 25 goli w meczach przeciwko RCD Espanyol, 22 z nich w La Liga. Co ciekawe, Messi (2004-2020) właśnie zadebiutował oficjalnie przeciwko lokalnemu rywalowi i zmierzył się z nimi 35 razy, 27 z nich w La Liga.
Xavi Hernández (1999-2015) jest zawodnikiem, który rozegrał najwięcej takich meczów – łącznie 36 we wszystkich rozgrywkach, 31 z nich to La Liga. Po stronie Espanyolu statystyki są znacznie skromniejsze. Antonio Argilés (1950-1963) jest zawodnikiem z największą liczbą występów w derby barcelońskim: 20. Łącznie z Copa del Rey, urodzony w Barcelonie rozegrał 25 meczów najwyższej rywalizacji.
| Zawodnik | Klub | Gole w derby | Mecze |
|---|---|---|---|
| Leo Messi | Barcelona | 25 | 35 |
| Josep Escolá | Barcelona | 14 | – |
| Xavi Hernández | Barcelona | – | 36 |
| Antonio Argilés | Espanyol | – | 25 |
Obecna sytuacja – walka o przetrwanie vs walka o tytuły
Pozycja Espanyolu w rankingu La Liga sezonu 2024/25 pokazuje, jak wielka jest przepaść między klubami. Hansi Flick przybył do Barcelony latem, a jego start jako trener był spektakularny – 11 zwycięstw w 12 meczach La Liga, co dało jego drużynie sześć punktów przewagi nad najbliższym rywalem, Realem Madryt. Barcelona walczy o mistrzostwo i Ligę Mistrzów.
Espanyol tymczasem wrócił po relegacji, wygrywając awans z drugiej ligi za pierwszym razem, tak jak zrobił to w sezonie 2020/21. Cel jest prosty – utrzymanie w lidze. To fundamentalna różnica w ambicjach i możliwościach.
Z ostatnich 13 meczów przeciwko Espanyolowi u siebie, Barcelona wygrała 12 i zremisowała tylko raz. Ostatni remis miał miejsce gdy Joselu w drugiej połowie wyrównał z rzutu karnego po golu Marcosa Alonso w pierwszej połowie, kończąc mecz wynikiem 1-1. Dla Espanyolu remis na Camp Nou to już sukces.
Infrastruktura i budżety – nierówna walka
Ranking budżetów klubów pokazuje skalę różnic. Barcelona dysponuje jednym z największych budżetów w światowym futbolu, Camp Nou to największy stadion w Europie, a klub przyciąga najlepszych zawodników świata. Espanyol obecnie gra na RCDE Stadium, który mieści do 40 000 widzów – przyzwoity obiekt, ale nieporównywalny z Camp Nou.
Po 12 sezonach gry na Estadi Olímpic de Montjuïc, Espanyol przeniósł się na Estadi de Cornellà-El Prat. Nowy stadion został oficjalnie zainaugurowany 2 sierpnia 2009 roku meczem między Espanyolem a Liverpoolem; Espanyol wygrał 3-0. Nowy stadion miał być symbolem nowej ery, ale nie zmienił fundamentalnej rzeczywistości – Espanyol pozostaje klubem o ograniczonych zasobach w porównaniu z sąsiadem.
Tragedia Daniela Jarque
Nie można pisać o współczesnym Espanyolu bez wspomnienia o tragedii, która wstrząsnęła klubem. Sześć dni po inauguracji nowego stadionu, kapitan Espanyolu Daniel Jarque zmarł na atak serca w wieku 26 lat we florenckim Coverciano, gdzie klub przebywał po rozegraniu kilku meczów we Włoszech. Od tego czasu, w 21. minucie – jego dawnym numerze koszulki – każdego meczu Espanyolu, odbywa się minuta owacji na jego cześć.
Przyszłość – czy coś się zmieni?
Ranking Espanyolu w hiszpańskim futbolu prawdopodobnie nie ulegnie dramatycznej zmianie w najbliższych latach. Klub nie ma zasobów finansowych, by konkurować z Barceloną na równych zasadach. Współczesny futbol to biznes, a różnice budżetowe między klubami tylko się pogłębiają.
Dla Espanyolu sukces nie oznacza wygrywania z Barceloną regularnie czy zdobywania trofeów. Sukces to stabilność w La Liga, okazjonalne kwalifikacje do europejskich pucharów i – przede wszystkim – sporadyczne zwycięstwo w derbach, które daje kibicom coś do świętowania przez kolejne lata.
Derby barcelońskie pozostanie najbardziej nierównym derbem w Hiszpanii, ale to nie odbiera mu znaczenia. Dla miasta Barcelona, dla kibiców Espanyolu i dla samego klubu, te mecze to coś więcej niż punkty w tabeli. To kwestia dumy, tożsamości i udowodnienia, że nawet w cieniu giganta można istnieć z podniesioną głową.
Espanyol to klub, który nigdy nie zdobył mistrzostwa La Liga, ale przetrwał ponad 120 lat w tym samym mieście co jeden z największych klubów świata. To już samo w sobie jest osiągnięciem.
Ranking Espanyolu może nie imponować trofeami czy pozycjami w tabeli, ale klub ma coś, czego Barcelona nigdy nie będzie miała – status outsidera, który walczy przeciwko wszystkim przeciwnościom. I dla wielu kibiców to właśnie ta walka, ta determinacja, by istnieć mimo wszystko, jest najcenniejsza.
