Mało zaszczytny tytuł szaleńca, który wskoczył na murawę podczas meczu Euro 2020, przypadł w udziale piosenkarzowi — Adamowi Harisonowi. 21-latek jest znanym w Wielkiej Brytanii piosenkarzem. Jak widać talent nie chroni przed głupotą. Postanowiliśmy bliżej przyjrzeć się temu zjawisku.

Adam Harison łapany przez 4 stewardów

W pewnym momencie podczas finałowego meczu Anglii i Włoch, doszło do przerwania transmisji. Jak się okazało, powodem był kibic, który radośnie wbiegł na murawę. Transmisję wznowiono dopiero po złapaniu śmieszka. Młody chłopak miał dobrą kondycję, dlatego do jego złapania potrzebni byli aż czterej stewardzi.

Takie zachowania kibiców są przyczyną stresu dla pracowników obsługujących mecze. To raz, a dwa w dobie koronawirusa takie zachowania nie są bezpieczne dla piłkarzy. Zakażenie Covid-19 mogłoby wykluczyć zawodników z rozgrywek! Co prawda Adam wtargnął na mecz finałowy, jednak nie umniejsza to głupoty takiego zachowania. Jak wyjaśnił sam kibic, zrobił to dla zabawy i z miłości do angielskiej drużyny. Coś już o tej miłości angielskich kibiców wiemy…

Kibice, czy ludzie szukający atencji?

Adam Harison, piosenkarz, czy nie, to w tej sytuacji mało ważne, nie jest jedynym kibicem, który wbiegł na murawę podczas meczu. W historii było mnóstwo takich przypadków. Jednym z głośniejszych był brawurowy występ Kinsey Wolanski. Modelka wbiegła na murawę, by zwiększyć sobie liczbę followersów na Instagramie. Kobieta była oczywiście prawie naga i starannie umalowana. I może tutaj odkrył się przed nami prawdziwy powód takiego zachowania.

Jakby nie patrzył, mecze piłki nożnej śledzą miliony. Sama Kinsey w ciągu kilku dni zyskała 2 miliony nowych obserwujących. A tylko przebiegła po murawie! Dla wszystkich ludzi zarabiających na wyświetleniach na YouTube, czy Instagramie jest to pokusa nie do odparcia. Takie wbiegnięcie na murawę podczas meczu nie ma zatem nic wspólnego z miłością do piłki nożnej, czy chęcią zobaczenia ulubionych piłkarzy. To po prostu przejaw miłości do samego siebie i chęć zwrócenia uwagi na swoją osobę. Świetny sposób, jeśli nie potrafimy zasłynąć z czegoś rozsądniejszego.