Dziś oficjalnie Karol Linetty przechodzi do drużyny Torino FC.

25-latek początkowo reprezentował drużynę Genui. Jednak jak to w sporcie i w życiu bywa nadszedł czas na zmiany. Polski pomocnik jest bardzo dobrze przygotowany pod względem technicznym i taktycznym. W stolicy Piemontu polscy zwodnicy są bardzo dobrze wspominani i chętnie przyjmowani.  Bardzo doceniają także postać naszego środkowego obrońcy Kamila Glika.

Linetty jest już w Turynie, przeszedł stosowne badania lekarskie i podpisał także kontrakt na cztery najbliższe sezony. Trudno będzie polskiemu pomocnikowi dorównać legendzie, czyli Kamilowi Glikowi, ale miejmy nadzieję, że cel zostanie osiągnięty. Linetty jest znany dzięki swojej determinacji na boisku. Zna także język włoski, co na pewno ułatwi mu znacznie komunikację w nowym środowisku.

Zdaniem ekspertów Glik nie tylko wykazał się determinacją i charakterem na boisku, ale także w życiu prywatnym. Dzięki temu zyskał bardzo dużą sympatię wśród włoskich kibiców. Glik stał się absolutnym idolem piłkarskim, był bardzo rozpoznawalny. Włosi często zaczepiali go na ulicy i prosili o wspólne selfie, nie odmawiał. Jeden z turyńskich raperów stworzył także o nim piosenkę.

Jednak największe uznanie Włochów Glik zyskał nie tylko dzięki pozycji kapitana, ale także dzięki udziałowi w corocznych pochodach upamiętniających ofiary katastrofy lotniczej z lat pięćdziesiątych podczas której śmierć poniosło 31 osób. Za każdym razem towarzyszył Włochom nie tylko  w modlitwie. Z dumą oddawał hołd ofiarom, zachowując przy tym skromność. Z godnością odczytywał także nazwiska zmarłych.  Jego postawa bardzo zaimponowała wówczas lokalnej społeczności.

Przypomnijmy także, ze po odejściu Kamila Glika z drużyny Piemont udał się do AS Monaco.  Jak się okazało zmiany były potrzebne, pozwoliły bowiem na tytuł mistrza we Francji. Warto dodać, że sukcesem piłkarskim był również półfinał Ligi Mistrzów.

Wkrótce i Linetty przekona się na własnej skórze jak wielkim uznaniem i sympatią Włosi darzą Jego 32- letniego kolegę z boiska.